Mała firma zwykle zgłasza się po wsparcie IT dopiero wtedy, gdy coś przestaje działać. Internet zwalnia, poczta nie dochodzi, pracownicy używają przypadkowych narzędzi,
Mała firma zwykle zgłasza się po wsparcie IT dopiero wtedy, gdy coś przestaje działać. Internet zwalnia, poczta nie dochodzi, pracownicy używają przypadkowych narzędzi,
Gdy pracownik nie może zalogować się do systemu, drukarka staje, a dostęp do poczty znika na godzinę przed wysyłką oferty, problemem nie jest
W praktyce problem zaczyna się rzadko od spektakularnego ataku. Częściej od wysłania pliku do złego odbiorcy, zbyt szerokiego dostępu w systemie albo laptopa,
Awaria po kliknięciu w jeden e-mail rzadko wygląda jak filmowy atak hakerski. Częściej zaczyna się od pozornie zwykłej wiadomości, nieaktualnego systemu albo laptopa
Kiedy firmowy internet przestaje działać, backup nie wykonał się od tygodnia, a pracownicy czekają na dostęp do systemów, problemem nie jest już samo